Zachodni indywidualizm a wschodni kolektywizm

trzech filozofów zgromadzonych na agorze w piątkowy wieczór...

trzech filozofów zgromadzonych na agorze w piątkowy wieczór…

Jedną z największych miłych niespodzianek Singapuru są ludzie.

Wspominałam już i wspomnę jeszcze wielokrotnie, jak nie wierzyłam koledze, który studiował w Singapurze i przed przyjazdem tutaj powiedział mi: „w Azji zdasz sobie sprawę jakimi egoistami są Europejczycy… Teraz przyznaję mu rację.

Uwielbiam Singapur za morale. Nawet jeśli lokalni uwielbiają shopping i nie wypuszczają z ręki smartphona, są dużo mniej powierzchowni niż przeciętny człowiek Zachodu. Nie pamiętam takich rozmów z kolegami z pracy w Europie, jakie na co dzień odbywam w Singapurze.

Na początku zaznaczę, że nie jestem specjalistą, historykiem, socjologiem ani znawcą Azji. Piszę o moich obserwacjach i odczuciach. Dzielę się osobistymi przemyśleniami.

Niedawno przed imprezą, siedząc na krawężniku na ulicznym festiwalu wywiązała się rozmowa na temat: największe różnice między Wschodem i Zachodem. I oto i jej wynik.

Zachód myśli o SOBIE. JA jestem ważny. Moja indywidualność, odmienność, moja wyjątkowość. Jeśli czegoś chcę, to mogę. Przede wszystkim chcę się wyróżnić, wyjść przed szereg.

Azja myśli o INNYCH. Nie jest pożądane wyróżniać się z tłumu. Wartość leży w społeczeństwie, grupie, nie w jednostce. Podobno (tutaj muszę uwierzyć koleżance Koreance na słowo) w azjatyckich językach nie podkreśla się słowa „ja”. Myślisz w pierwszej kolejności o tym jak postrzegają Cię inni, a potem o tym czego chcesz dla samego siebie. „Odmienność nie jest mile widziana” – to słowa koleżanki z Korei.

I tak o to na własnej skórze odczuwam  teorię Geerta Hofstede o wymiarach kultury.

Jakie ma to przełożenie na życie codzienne w Singapurze?

Wielu „zachodnich” (i w tym ja 🙂 ) jest męczących dla Azjatów. Jesteśmy dla nich zbyt ekspresyjni i zbyt bezpośredni.

Oni dla nas: zbyt skromni, zbyt nieśmiali.

W Singapurze na szczęście wygląda to mniej ekstremalnie. Jest to kompromis między Wschodem i Zachodem. Uwielbiam Singapur, za tę tolerancję i za to, że każdy, bez względu na tradycje, kulturę czy wyznanie, może czuć się jak u siebie.

Ta mieszanka kulturowa działa bez zarzutu… dopóki wszyscy sobie z tych wzajemnych różnic zdają sprawę i respektują je.

W pracy kultura jest zwesternizowana do tego stopnia, że mogę być sobą i nie muszę kryć swojej spontaniczności, jest ona nawet mile widziana. Natomiast gdy do naszego oddziału przyjechał kolega z biura w Genewie, Anglik, i w swojej prezentacji nadużywał słów „cool” i „lovely” zdecydowanie do moich kolegów nie trafił swoim luzackim stylem bycia. Gwiazdorstwo nie przemawia do lokalnych słuchaczy. W Europie jest podziwiane.

W naszej filozoficznej rozmowie posunęliśmy się o krok dalej i zaczęliśmy wysuwać quas-socjologiczne i pseudokulturoznawcze tezy:

Czy rzeczywiście Europa odgrywa kluczową rolę w nowożytnej historii świata? A może po prostu europejscy indywidualiści potrafi się odpowiednio wypromować? Jak to możliwe, że państwo tak młode jak USA uważa się za światowego dyktatora wszelkich trendów? Czy nie jest to czysty marketing, na który żaden z krajów wschodni nie odważyłby się?

Co dzieje się na Wschodzie? Wchód siedzi cicho, przysłuchuje się Zachodowi, robi swoje i znienacka go prześciga, podczas gdy Zachód osiada na laurach.

Do powyższych wniosków doszło trzech początkujących filozofów: z Korei, Polski i Wietnamu, zgromadzonych na agorze w pewien piątkowy wieczór…

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Zachodni indywidualizm a wschodni kolektywizm

  1. Kiedyś przeczytałam takie fajne zdanie, które dotyczyło spojrzenia Chińczyków na Zachód (szeroko rozumiany). Brzmiało ono mniej więcej tak : Myślcie sobie, że rządzicie światem, a my poczekamy. Przetrwaliśmy już niejedno mocarstwo, nie jedno imperium których już dawno nie ma a my i nasza kultura istniejemy nadal.

    Czyż to nie do bólu azjatyckie a w dodatku jak prawdziwe? 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s