Sterylność

Gdziekolwiek w Azji podróżuję, zdaję sobie sprawę, jak Singapur mnie rozpieszcza.

Jest tu czyściej, schludniej i bezpieczniej niż w przeciętnym europejskim mieście. Przynajmniej w centrum. W mojej dzielnicy znajdzie się tu i ówdzie papierek lub jakieś pomarańcze i ryż z mięsem na trawniku składane w ofierze buddzie 🙂 (patrz: FESTIWAL GŁODNEGO DUCHA). Ale wierzcie mi, nawet po kilku latach spędzonych w Szwajcarii jestem pod wrażeniem tutejszego porządku (jest porównywalnie do Zurychu).

I gdy taki porządek ma się na co dzień, niestety, trudno się odnaleźć podróżując do Kuala Lumpur, Bangkoku, Ho Chi Minh, Hong Kongu i innych pobliskich metropolii. Automatycznie, chaos przerasta, spaliny męczą, śmieci zaskakują, a na uliczne stoiska z jedzeniem patrzy się z podejrzeniem.

Czemu Singapur zawdzięcza swoją sterylność i porządek?

  1. Maski, czyli stop zarazkom. Zaczynam od nich, bo zainsirowały mnie do tego wpisu, choć to akurat nie przypadłość singapurska, a ogólnoazjatycka… szczególnie, że w Singapurze najmniej są potrzebne 🙂

Po ostatnim wirusie, który dopadł mnie w Święta pozostał niewinny kaszel. No i właśnie. Czuję się jak intruz kaszląc, bo nie dość, że w metrze taka totalna cisza (wszyscy gapią się w telefony), to jeszcze powinnam co najmniej nosić maskę, a najlepiej w ogóle nie wychodzić z domu. Czuję na sobie wzrok „chcesz mnie zarazić?!”

Kolega z Chin mówił mi oburzony, że nie rozumie jak w Singapurze ludzie mogą być takimi ignorantami i nie nosić masek gdy są chorzy. Dla mnie to już dziwne że w ogóle widzę ludzi w maskach w biurze bo są przeziębieni i boją się innych zarazić.
Powiedziałam kumplowi, że gdybym ubrała maskę w pracy w Polsce czy Szwajcarii to mieliby mnie za wariatkę. No chyba, że coś się zmieniło pod moją nieobecność 🙂
12540272_10205468831024092_2039900533_n

Maska w użytku w szczytowym okresie HAZE. Nie mogę się przekonać, żeby nosić takową do pracy 😉

 
2. Higieniczna gastronomia
 
Nie wiem skąd się to bierze, i nie będę, wybaczcie, dochodzić, ale w Singapurze jeść można wszystko, wszędzie, i czy kosztuje 2 czy 20 dolarów będzie tak samo dobrze przygotowane i higieniczne. Nawet jeśli przygotowywane i podawane w takich warunkach, jak widać poniżej (czyli plastikowe krzesła, talerze i sztućce, stoły ścierane brudną szmatą na szybko zanim usiądzie następny klient).
20151030_130212

sposób podania może na to nie wskazuje, natomiast jest bardzo higieniczne i smaczne 🙂

DSC_019120150306_195513
20150708_183853

a w takich warunkach przygotowywane jest jedzenie

Stoiska z jedzeniem w tzw. hawkers centers (czyli tutejszych jadłodajniach które znajdują się co parę kroków, w każdym miejscu Singapuru, czy to dzielnica biznesowa, czy osiedle, czy centrum handlowe, a które składają się z wielu stoisku serwujących jedzenie z różnych części Azji i lokalne napoje) każde stoisko opatrzone jest literą. A oznacza najwyższy stadard higieny. B to druga z rzędu kategoria, w której nikt nie zawaha się zjeść. C natomiast nie widziałam. Władze muszą mieć jakiś ujednolicony system (system:  słowo klucz w państwach jak Singapur, czy Szwajcaria), według którego starannie kontrolują działalność gastronomiczną, która w Singapurze jest wszechobecna.

3. Brak gumy do żucia.

Czy wiecie, że do Singapuru nie można wwozić gumy do żucia? Nie można jej też znaleźć w sklepach, a kupić można tylko na receptę.

Chodzi o to, żeby jej nie przyklejać w miejscach publicznych, żeby gumy nie kleiły się do butów, krzeseł itp. Czyli generalnie, chodzi o porzadek! 🙂

Guma do żucia może być przepisana przez lekarza jako terapia antynikotynowa lub w celach dentystycznych. Co ważne, zakazu żucia gumy nie ma. Wiec jak już sobie przemycisz, możesz żuć 😉

4. Durian i jedzenie w środkach transportu publicznego

Czy wiecie że w Singapurze zabronione jest wnoszenie słynnego duriana, owocu o bardzo nieprzyjemnym zapachu, do środków transportu publicznego ? Nie można również jeść i pić w autobusach i metrze, za co grozi kara grzywny w wysokości 500 dolarów.

20151127_081951

5. Wysokie kary za śmiecenie

…obecne regulacje to: maksymalna kara za pierwsze wykroczenie: 2000 dolarów (czyli ok 6000 złotych), drugie: 4000 a trzecie, 10000. Nie słyszałam jeszcze o żadnym ukaranym, pewnie dlatego, że nikt się nie ośmiela.

6. Kara chłosty

na przykład za wandalizm. Pod koniec 2014 roku głośno było o grupie młodych Niemców, którzy zostali skazani na kare chłosty za… graffiti na pociągu.

7. Ruch uliczny, najspokojniejszy w Azji.

Nie potrafię tego wytłumaczyć, dlaczego, mimo że Singapur jest mieszanką ludzi z wszystkich rejonów Azji, od Indii przez Indonezję, od Filipin po Chiny, jeździ się tu niewiarygodnie spokojnie. Przejść przez ulicę można prawie z zamkniętymi oczami (lub, azjatycki przykład,  gapiąc się w telefon 🙂 ), podczas gdy w Bangkoku, Kuala Lumpur czy Ho Chi Minh to walka o przetrwanie (a w Indiach podobno totalny hardcore).

Wyjątek stanowią kierowcy autobusów. Nie wiem, kto daje im uprawnienia, a pisałam o tym TU .

8. Zanieczyszczenie powietrza.

Powietrze jest dużo czystsze niż w innych miastach regionu… w Kuala Lumpur i Sajgonie chodziłam w masce… choć wiem, że to pewnie przesada, ale nie mogłam znieść spalin.  Może wiązać się to z faktem, że posiadanie samochodu w Sinagpurze jest nieziemsko drogie.

Wyjątek stanowi HAZE, sezonowy smog pochodzący nie od zanieczyszczeń, lecz poronionego pomysłu wypalania lasów w Indonezji 😦

9. Kolejki i inne uporządkowane  zachowania w miejscach publicznych

Singapurczycy automatycznie ustawiają się w kolejkę. czy to czekejąc na metro, jedzenie, do kasy: zawsze równiutki rząd. I na dodatek uwielbiają w tych kolejkach stać… jeśli 8-godzinną i kilkukilometrową kolejkę do grobu bohatera narodowego, byłego premiera można tłumaczyć patriotyzmem, to jak wytłumaczyć 45 minut stania po darmową gałkę loda…??

11659311_1655619504654096_5585683790129742978_n

poranna kolejka do pociągu

Na platformach metra zatrudnieni są porządkowi, którzy wskayuja ręką w którą stronę pójść i gdzie się ustawić w godzinach szczytu (totalna przesada). Tego typu porządkowi sa też w każdym katolickim kościele, w którym do tej pory byłam i wskazują miejsce do siedzenia. Nieposłuchanie takowego oznaczałoby anarchię. Ah ten azjatycki kolektywizm.

Czy ten porządek i sterylność lubię to inna kwestia.

Mieszkając w Szwajcarii, dopiero w Genewie poczułam się jak w domu bo było tam bardziej „nieporządnie” niż w idealnych Zurychu czy Bernie.

W Azji natomiast cenię sobie singapurski porządek na co dzień, a chaos i kurz, w wakacje. Na pewno ułatwia on aklimatyzację, komuś, kto jak ja pierwsze kroki w Azji postawił w Singapurze. Stąd też mówi się, że Singapur to najłatwiejsze miejsce do życia w Azji dla osoby z Zachodu, taka Azja Light.

Jak żyje się z tymi karami i regułami? Bałam się, muszę przyznać, że będą uciążliwe. Są natomiast… ledwo odczuwalne na co dzień. Nie myśli się o samych regułach i zakazach, natomiast odczuwa ich efekty.

Reklamy

8 uwag do wpisu “Sterylność

  1. Droga Asiu, przeczytałam wszystkie Twoje wpisy. Wiele się dowiedziałam i nauczyłam za co Ci dziękuję. Za tydzień wybieramy się do Singapuru, to nasza pierwsza podróż w te strony i już nie mogę się doczekać! 🙂 Na bloga będę jeszcze zaglądać już na miejscu, by skorzystać z Twoich propozycji. Życzę Ci wszystkiego dobrego! Kasia
    P.S. Ja też należę do Klubu Polek. W Singapurze zostaniemy 5 dni (17-22.01.) Może masz czas i ochotę na spotkanie klubowe? 😀 Pozdrawiam z Berlina!

    Lubię to

  2. No tak, slynne singapurskie kary za smiecenie i zucie gumy 😉 Jak na moj gust jest tam troche zbyt porzadnie, sterylnie i pod linijke, ale przyznaje, ze Singapur jest w zwiazku z tym rzeczywiscie dla bialego czlowieka bardzo przyjazny. Poza tym to naprawde fascynujacy przypadek kraju, ktory jeszcze 50 lat temu byl na poziomie Indonezji, a dzis jest jednym z najbogatszych, najbezpieczniejszych i najnowoczesniejszych panstw swiata (a na pewno regionu). Dotychczas wpadalam tam tylko na chwile, ale trzeba bedzie w koncu odwiedzic Singa na dluzej 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  3. W praktyce moim skromnym zdaniem (Alex, wybacz, ale Singapurczykiem nie jestem i wiedza moja jest ograniczona :P) jest tak, że po prostu niewiele osób tą gumę żuje, więc problemu nie ma, nie ma też i kar. Podobnie myślę, że jest ze śmieceniem. Nie słyszałam o kimś, kto dostałby mandat za rzucenie papierka na ulicy, ale równocześnie… nie słyszałam o kimś kto by to robił 🙂

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s