Hongkong – to nie dla mnie

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Między Hongkongiem a Singapurem toczy się walka niczym między Warszawą a Krakowem, Madrytem i Barceloną. Tylko, że przepaść dużo głębsza.

Przed wyjazdem słyszałam od znajomych, że na pewno do Hongkongu nie raz wrócę, że jest dużo ciekawszy niż Singapur, że więcej się tam dzieje… Jeśli kiedykolwiek tam moja noga postanie to gdy znajdę, kogoś kto tam mieszka i będzie mógł mi pokazać na czym ten urok Hongkongu polega, bo z perspektywy turysty nie zauważyłam go.

Czytaj dalej

Borneo – pierwsze wakacje w Azji

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Dlaczego zaczęliśmy od Borneo? Za rekomendacją szefa, dzięki któremu się w Singapurze znalazłam… Opowiedział mi jak po wspinaczce na Mount Kinabalu przez tydzień nie mógł chodzić po schodach i zaakceptowałam wyzwanie. Inny kolega opowiadał o nurkowaniu na wyspach… I ułożyło się to w logiczny plan 10 dni w Malezyjskiej części Borneo.

Czytaj dalej